Nie zostanę tu na długo, więc po co mi znajomi?

Tak, to moje słowa. Wiedząc, że chcę podróżować i od razu po zakończeniu szkoły pojechać na program AuPair do Stanów na minimum rok, a następnie wrócić do Norwegii tylko na chwilę, aby odłożyć trochę pieniędzy, a zaraz potem ruszyć w świat nie miałam specjalnie potrzeby, żeby szukać znajomych czy przyjaciół. Myślałam bardziej o tym żeby sobie żyć spokojnie między domem, szkołą i jakąś dodatkową pracą, bo przecież mam przyjaciół i znajomych w Polsce i więcej mi nie trzeba. Los jednak chciał inaczej 😂

Dlaczego o tym piszę? Bo ostatnio moja przyjaciółka przypomniała mi jak to na początku, gdy się przeprowadziłam mówiłam „Nie, ja tu nie potrzebuje znajomych, nie będę nikogo szukać na siłę”. I nie szukałam 😁 Los sam chciał i tak się stało, że przez szkołę, wolontariat na WOŚPie i po prostu wyjścia gdziekolwiek poznałam bardzo fajnych ludzi, którzy po prostu sami się znaleźli. Niektórych poznałam, fajnie się gadało, ale kontakt się urwał, no trudno, nie płaczę po nich. Z wieloma mam jednak bardzo dobre relacje, a po drodze gdzieś się nawet chłopak napatoczył, nic na siłę, wszystko ułożyło się jakoś samo. Dla mnie bardzo ważne jest pielęgnowanie starych przyjaźni i znajomości, ale jeżeli gdzieś po drodze spotkam jakieś fajne osoby, z którymi się dogaduje to dlaczego miałabym je odrzucać?

Nie powiem, teraz żyje się trochę przyjemniej, jest z kim wyjść na zakupy i pogadać przy kawie. Nie jestem typem zamkniętego samotnika, ale wiem, że dałabym radę również sama, ale po co sobie to udowadniać? Może takim sposobem będę miała znajomych, a nawet przyjaciół na całym świecie? Trochę jak zbieranie pokemonów, co nie?😂

Pozdrawiam, polecam 
Aniluap
——————————————————————————————————-
Zapraszam na mojego instagrama–> klik, oraz do przeczytania innych wpisów 🙂
Proszę o uszanowanie mojej pracy i nie kopiowanie zdjęć bez zgody 🙂 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *